Dlaczego smoki nie lubią wróżek?

(czyli o równowadze między kontrolą a swobodą)

Dawno, dawno temu, a w zasadzie nie tak dawno, w grze dla dzieci, zauważyłam coś, co mnie rozbawiło i zatrzymało na dłużej 🙂 a dokładniej to , że smoki nie są efektywne w walce z wróżkami. Niby detal, a jednak pomyślałam, że to świetna metafora tego, co dzieje się w nas samych.

Noo bo przecież każdy z nas ma w sobie coś ze smoka i coś z wróżki.
I często to właśnie oni, zamiast współpracować, toczą w nas cichą wojnę.


Smok – ten, który trzyma świat w ryzach

Smok jest silny, stabilny, ugruntowany. Lubi mieć plan, kontrolę i pewność.
Wie, czego chce i jak to osiągnąć. To ta część nas, która dba o bezpieczeństwo, przewidywalność i strukturę. To dzięki smokowi wstajemy rano do pracy, płacimy rachunki i kończymy to, co zaczynamy.

Ale smok ma też swoje słabości – bywa sztywny, spięty, nie znosi zmian.
Nie ufa lekkości, bo kojarzy mu się z chaosem.
Czasem tak bardzo pilnuje porządku, że przestaje oddychać.


Wróżka – ta, która przypomina, że życie to ruch

Wróżka jest inna. Lekka, pomysłowa, spontaniczna.
Lubi próbować, tworzyć, machać skrzydłami i sprawdzać, co się wydarzy.
To ta część nas, która podpowiada: „zrób to inaczej”, „odpocznij”, „nie wszystko musi być idealne”.
To wróżka przypomina o zabawie, o przyjemności, o tym, że można żyć trochę mniej poważnie.

Ale i ona ma swoje trudności – łatwo się rozprasza, bywa wrażliwa, gubi kierunek.
Jeśli nie ma obok siebie smoka, może odlecieć tak wysoko, że trudno ją potem złapać.


Kiedy smok spotyka wróżkę

Smok nie lubi wróżki, bo nie potrafi jej zrozumieć.
Jak można tyle improwizować? Dlaczego nie da się po prostu działać według planu?
Wróżka z kolei nie rozumie smoka – po co tyle zasad, powagi i kontroli, skoro życie dzieje się tu i teraz?

A jednak… gdyby spojrzeli na siebie inaczej, mogliby wiele zyskać.

Bo smok bez wróżki staje się ciężki, przygnieciony obowiązkiem i rutyną.
A wróżka bez smoka – rozproszona, chaotyczna, niezdolna do realizacji swoich marzeń.

Razem mogą stworzyć coś wyjątkowego – siłę, która ma lekkość, i lekkość, która ma siłę.
Smok daje wróżce odwagę, by jej pomysły stały się rzeczywistością.
Wróżka daje smokowi oddech, ruch i radość.


Wewnętrzna współpraca zamiast wojny

W psychoterapii często widać, jak te dwie energie w nas próbują się nawzajem uciszać.
Jedni są zbyt „smoczy” – zorganizowani, odpowiedzialni, ale napięci i pozbawieni spontaniczności.
Inni – zbyt „wróżkowi” – żyją emocjami, intuicją, ale trudno im utrzymać strukturę i stabilność.

Zdrowie psychiczne to nie wygrana jednej ze stron, tylko ich porozumienie.
Wewnętrzny dialog między częścią, która potrzebuje kontroli, a tą, która pragnie swobody.


I może właśnie o to chodzi

Może nie trzeba, żeby smok polubił wróżkę.
Wystarczy, że czasem ją usłyszy.
Że pozwoli jej zatańczyć wokół siebie, a sam nie będzie musiał od razu zionąć ogniem.

Bo dopiero wtedy w nas robi się miejsce – na życie, które jest i stabilne, i żywe.


Podobne wpisy